Proponuję współpracę na zasadzie umowy o dzieło lub zlecenie pomiędzy mną (osoba prywatną) a firmą oczekującą szkolenia, doradztwa itd. Ktoś może zarzucić, że nie jest to moja główna działalność, a zatem nie mogę zagwarantować dobrej jakości. Ja natomiast mogę odpowiedzieć: "Robię to co lubię a jestem zakręcony na punkcie Six Sigma i Lean. Ponieważ jestem wolny, nikt mnie nie zmusi do opowiadani bzdur ani sloganów". Współpracując z firmami konsultingowymi (z całym szacunkiem do ich wiedzy i do tego czego się od nich nauczyłem) czułem się jak obwoźny sprzedawca. Wolę robić szkolenia na mniejszą skalę, ale na własnych warunkach.
Ja nie sprzedaję szkoleń. Ja przekazuję wiedzę.